Oh!

Dzisiaj zajrzałem do marketu by zrobić drobne zakupy. Bułki, parówki, ser… i płyta! Zupełnie przypadkowo bo nie często kupuję płyty i nie często grzebię w tzw. koszach. Tym razem pogrzebałem i z radością stwierdzam, że warto było – znalazłem płytkę Oh Laura za jedyne 12,99 :) Mała rzecz a cieszy.

Zimowe szaleństwo

Tumany śniegu wyrzucane spod kół samochodu podczas jazdy bokiem wyglądają pięknie. Żadne zdjęcie (z tych zrobionych dzisiaj przeze mnie) nie odda uroku tego widoku ale może następnym razem będzie lepiej. Zresztą spotkałem się rano z Michałem nie po to by robić zdjęcia ale właśnie po to by wzbijać kłęby śniegu ku niebu. Pogoda idealna na zimowe szaleństwa. W odległych od centrum zakątkach miasta wielu ludzi gromadziło się dziś by poszaleć na różny sposób, korzystając z dobrodziejstw prawdziwej zimy. Zjazd na sankach z górki to już klasyka, amatorzy mocniejszych wrażeń zaczepiają sanki do auta i dzieciaki wrzeszczą z radości. Widziałem też psy zaprzęgowe ale i zupełnie spokojnych spacerowiczów z kijkami (nordic walking). My zaś zasiedliśmy za kierownicami naszych skromnych furek i szaleliśmy po ośnieżonych placach bez żadnego dla nich uszczerbku. No może poza jednym uszczerbkiem – ubytkiem paliwa ;) Było świetnie, to genialna zabawa. Nie byliśmy oczywiście jedynymi spragnionymi rajdowej uciechy kierowcami, bo przy tak wspaniałej pogodzie znalazło się ich wielu, i to w różnej maści pojazdach. Po tym dniu chętnie wybrałbym się na sanki, ulepił bałwana i porzucał śnieżkami. Jakoś tak zapachniało dzieciństwem. Przyjemnie. No i na pewno jeszcze nie raz potrenuję nasz nordic drifting. Myślałem, że nie lubię zimy ale teraz wiem, że będę miał przynajmniej jeden powód by za nią tęsknić.

Nuda w trzech kolorach

W telewizji leci Rambo. Nuda. Za oknem zimowa noc, więc lepiej nie wytykać nosa poza dom chociaż chciałoby się ruszyć tyłek, pospacerować i pofocić. Straszna stagnacja. Jedyna adrenalina w domu to Coca-cola ale zdaje się, że już lekko zwietrzała. Niemoc. Może w coś pogram albo poczytam coś. Obejrzałbym jakiś dobry film, najchętniej taki jak obejrzany wczoraj “Pandorum” albo dzisiaj “Event Horizon”, mocne kino s-f, które chyba staję się fanem. Albo w taką zimę to poszalałbym trochę autem po śniegu; gaz, ręczny, kontra, hamulec i gaz ;) no ale zimno i w ogóle… poszaleć autem a może w aucie… Szaleństwo. Chyba najlepiej będzie położyć się spać, może we śnie zdarzy się coś ciekawego, coś bardziej kolorowego niż wieczorna domowa nuda w trzech kolorach. A rano zacznie się nowy, lepszy dzień, dobranoc.

Choinka po japońsku

Mój najlepszy prezent pod choinkę w tym roku, wspaniała pozycja dla fana sztuki i Japonii. Książka dla mnie osobiście nad wyraz interesująca z kilku powodów: robię zdjęcia (działania w obszarze obrazu); pisuję wiersze (działania w obszarze słowa); uwielbiam Japońską sztukę i kulturę; lubię estetykę (działania w obszarze umysłu).

Książka jest ładnie wydana ale przede wszystkim bogata w treść. Merytorycznie na wysokim poziomie ale bez “nadętego przeintelektualizowania”, dlatego też czyta się przyjemnie. Nie mogę się doczekać końca oraz kolejnego tomu. Dziękuję Marysiu :*

Wesołych…

Z powodu awarii samochodu przez ponad tydzień nie miałem jakoś okazji odwiedzać centra handlowe. Jakież było moje zdziwienie gdy wczoraj wieczorową porą przekroczyłem progi jednego z nich… całe centrum wystrojone niczym choinka, no i oczywiście jest również i ona, nie tak wielka jak nowojorska ale jest. Dla mnie to szok, chociaż wiem przecież, że dzieje się tak już od kilku lat. Nie czuję jeszcze ani trochę klimatu świąt Bożego Narodzenia i żadne ekspozycje nie wzbudzą go we mnie, bo to jest coś czego się nie kupi ani też nie sprzeda.

Bezcłowe ulice

Patrząc na miasto mam wrażenie, że bardzo często ulice to strefy bezgłowe.

Furia na drodze

Przemieszczając się dziś kilkakrotnie przez miasto napotkałem wielu drogowych furiatów. Ludzie za kierownicą zdolni są do wszelkich niebezpiecznych zachowań, które trwożą, bawią i martwią. W korku pewien mężczyzna niemal najechał na samochód kobiety, która pozostawiła duży odstęp pomiędzy autem poprzedzającym jej auto. Żenująco nieodpowiednie jest trąbienie na auta przed sobą tuż po zmianie światła z czerwonego na zielone. To kierowca auta z napisem BODYGUARD na boku, który wyprzedził “powolnych” korzystając z pasa parkingowego, po czym o mało co nie wbił się we włączający się do ruchu autobus. Na takich szaleńców czekają drzewa. Nie znoszę ludzi, którzy jeżdżą tak jak chcą… zmieniają pas ruchu bez użycia kierunkowskazu, wymuszają pierwszeństwo w różnych okolicznościach, trąbią w korku, wjeżdżają na środek skrzyżowania blokując je po zmianie świateł, przejeżdżają skrzyżowanie na czerwonym świetle, czy też wyjeżdżają z ulicy jednokierunkowej pod prąd. Mógłbym próbować nazywać jakoś prawdopodobne przyczyny takich sytuacji na drodze ale wystarczy jedno dosadne pojęcie: GŁUPOTA!

Wymówka

Któregoś dnia z nudów przyszedł mi do głowy taki pomysł. Samo życie ;)

Fajna babka

Dzisiaj nie będę się wdawał w szczegóły, po prostu mam fajną babkę… a właściwie to niewiele już z niej zostało ;) To była miła niedziela.

Kaziu

Robiąc dziś zakupy w markecie natknąłem się na, możnaby rzec, niezwykłą rzecz. Na jednej z półek działu multimedialnego znalazłem kasety magnetofonowe, wśród których leżało nagranie Kazika Na Żywo za jedyne 3 złote! Zdumiony uśmiechnąłem się, zrobiłem zdjęcie i poszedłem dalej.